Późna
jesień i początek zimy zachęcają do wyrwania się raczej w cieplejsze rejony
świata. Podróż, o której piszę, to krótka relacja z sierpniowego wypadu. Taki wyjazd nie wymaga zbyt wiele. Wolny, nieco dłuższy weekend, samochód, trochę
benzyny oraz drobne na jedzenie i noclegi. W efekcie można zwiedzić
najpiękniejsze miasta krajów bałtyckich, poleżeć na plaży, która nawet w czasie
sezonu jest pusta, i oczywiście podziwiać przyrodę krajów naszych sąsiadów.
W tym przypadku szybka podróż nie była celem samym w sobie. Nadarzyła się po prostu odrobina wolnego czasu, która pozwoliła nam na zorganizowanie krótkiego wyjazdu. Oczywiście można go jeszcze bardziej okroić lub - przeciwnie - znacznie wydłużyć. W tej podróży dla lubiących posługiwać się mapą tradycyjną śmiało można
korzystać z wersji papierowej, ale oczywiście sprawniej i szybciej jest z
popularnym GPS-em. Nasza ekipa wyjechała z Siedlec. Dystans całej podróży był tylko nieco dłuższy niż w przypadku podróży nad polską plażę Bałtyku. Na trasie przejazdu warto zaplanować Augustów - jedno z ciekawszych
miejsc znajdujących się po drodze. Jeśli dysponujemy czasem, możemy
zaplanować nocleg w Augustowie. Oczywiście największa atrakcja to Kanał
Augustowski - wspaniały zabytek XIX-wiecznej inżynierii łączący Biebrzę i
Niemen.
Kowno i Wilno

Z Kowna - w drodze do Wilna - warto zatrzymać się w Trokach. Dojedziemy tam trasą A1 w mniej więcej godzinę. Największą atrakcją miejscowości jest zamek - co prawda zrekonstruowany, ale robiący wrażenie. To jednak nie wszystko. Miejscowość jest bardzo malowniczo położona, a uroku dodają jej przepiękne, drewniane, różnokolorowe domy. Tutaj mogą pojawić się problemy z parkowaniem, ale tylko w czasie sezonu. Parkingi są oczywiście płatne.

Jedziemy naprzód
Kolejnym
celem wojażu była Ryga. Jeśli wyjedziemy rano, np. o 9, to na 12:30 powinniśmy
być na miejscu. Wilno i Ryga są dość dobrze skomunikowane drogami o standardzie
pozwalającym na bezpieczną i przyjemną jazdę. Po przejechaniu nieco ponad 200 km mijamy również opustoszały
punkt graniczny. W trakcie tej podróży, kilka kilometrów od granicy, zatrzymali
nas łotewscy strażnicy. Kontrola była na szczęście szybka. Zweryfikowali tylko
dokumenty: paszporty, dowód rejestracyjny i prawo jazdy.
W
samej Rydze znaleźliśmy hostel w sąsiedztwie głównej stacji kolejowej, w starej
kamienicy. Lokum przyjemne, a - co najważniejsze - z miejscem parkingowym.
Jedynym minusem był hałas w nocy spowodowany przejeżdżającymi od czasu do czasu pociągami
towarowymi. Uroki miasta zrekompensowały jednak tę niedogodność.

Piękna Estonia
W
Rydze zaplanowaliśmy dwa noclegi, więc mieliśmy trochę czasu, by wybrać się
nieco dalej. Następnego dnia rano wyruszyliśmy do Tallina. Przekraczanie
granicy obyło się bez kontroli granicznej. Z nastawieniem na krótką podróż
uznaliśmy, że ograniczymy zwiedzanie stolicy Estonii do najciekawszych miejsc.
I tak przespacerowaliśmy się starówką (mury obronne robią wielkie wrażenie).
Zobaczyliśmy pałac Kadriorg, ratusz, Dom Wielkiej Gildii, widzieliśmy też kilka
ciekawych, zabytkowych kościołów. Podziwialiśmy też ciekawe widoki na Zatokę
Fińską.

***
W czasie podróży mieliśmy zarezerwowane łącznie cztery noclegi (50-80 zł/noc). Podróżowaliśmy we czwórkę jednym samochodem, dzięki czemu transport kosztował bardzo mało (około 150 zł na głowę). Mieliśmy ze sobą karty EKUZ, ale też wykupiliśmy dodatkowe ubezpieczenie samochodu.
W
podróż na Litwę, Łotwę i Estonię warto wybrać się w czasie sezonu urlopowego,
gdy można poleżeć na plaży. Łotewskie i estońskie plaże dają poczucie swobody i
intymności, a zwiedzanie miast krajów bałtyckich dostarcza turystycznych
atrakcji dla głodnych nowych doznań turystów.
Warto?
Warto!!!
fajny opis czy mozecie podac namiary gdzie nocowaliscie
OdpowiedzUsuńBardzo proszę o podpowiedź gdzie na trasie można przenocować Dziękuję
OdpowiedzUsuńPodczas planowania podróży po wschodniej Europie postawiłem na wynajem samochodów i nie przeliczyłem się, to naprawdę dobry sposób na zwiedzanie!
OdpowiedzUsuńWedług mnie aktualnie najbardziej ważna w motoryzacji jest ekonomiczność danego pojazdu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak będzie się miała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem snuło się teorie na temat bezobsługowych aut, latajacych z punktu A do punktu B bez pomocy kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Aktualnie oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które nierzadko trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Według mnie motoryzacja podąża trochę nie tą drogą którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(
OdpowiedzUsuńTakie wycieczki objazdowe są super gdyż faktycznie możemy bardzo dużo rzeczy zobaczyć. Warto jest na pewno posiadać w takim wypadku ubezpieczenie turystyczne, które może okazać się przydatne. Warto jest skorzystać z kalkulatora https://kioskpolis.pl/kalkulator-turystyczny/ i wtedy mieć pewność, że nasza kładka za polisę będzie nam znana.
OdpowiedzUsuńFajnie napisane :)
OdpowiedzUsuńFajny wpis bardzo mnie zainspirował. Urszula to prawda, że warto pamiętać o polisie mieszkaniowej ale oprócz niej warto też pamiętać o polisie mieszkaniowej jak z tego miejsca https://www.ubezpieczeniemieszkania.pl bo miałem kiedyś sytuacje, że nie wykupiłem ubezpieczenia mieszkania, pojechałem na wakacje i wróciłem do zalanego mieszkania i zostałem ze sporymi długami. Wiec jak wypoczynek to dobrze zabezpieczony :)
OdpowiedzUsuńA gdyby tak, te kilka dni zamieniło się w półroczny wyjazd? to jest marzenie! :D Więc na wszelki wypadek dobrze wykupić półroczne OC, a co :D
OdpowiedzUsuńhttps://ubezpieczamy-auto.pl/oc-na-pol-roku/
Jestem pod wrażeniem. Świetny artykuł.
OdpowiedzUsuńSuper wpis. Pozdrawiam i czekam na więcej.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie napisane. Jestem pod wielkim wrażaniem.
OdpowiedzUsuńNaprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny wpis. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńŚwietna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń59 yr old Community Outreach Specialist Randall Babonau, hailing from Beamsville enjoys watching movies like Chimes at Midnight (Campanadas a medianoche) and Scrapbooking. Took a trip to Quseir Amra and drives a Ferrari 250 Testa Rossa. zobacz to teraz
OdpowiedzUsuńTaki wyjazd nie wymaga zbyt wiele.
OdpowiedzUsuńNa trasie przejazdu warto zaplanować Augustów - jedno z ciekawszych miejsc znajdujących się po drodze.
OdpowiedzUsuń